kontakt@ratunekpompejanski.pl

Błogosławiony Bartolo Longo

Bóg posłużył się byłym satanistą, aby głosić ludziom Boże miłosierdzie i niesamowitą moc różańca. Kochani to nie żart, to prawda! Bartolo Longo zanim stał się sługą Boga i Maryi był satanistą i wkroczył na okultystyczne ścieżki. Urodził się 10 lutego 1841 w południowych Włoszech, a dokładnie w Latiano. Pochodził ze średniozamożnej rodziny. Rodzice jego byli bardzo religijni. Po ukończeniu szkoły podjął studia prawnicze. W owych czasach panował laicki duch, ludzie występowali przeciwko kościołowi, stąd też młody Bartolo zagubił się i pod wpływem złego towarzystwa wstąpił do sekty i przyjął święcenia szatańskie na wzór święceń kapłańskich. Był wielkim przeciwnikiem kościoła i gorliwym Jego prześladowcą. Tępił wszelkie praktyki religijne.

Te wszystkie praktyki sprawiły, że Bartolo był bardzo znużony i wyczerpany psychicznie swoim życiem i wizjami szatańskimi. Popadł wtedy w ciężką depresję. Służba szatanowi doprowadziła go do takiego stanu, że chciał popełnić samobójstwo nie widząc sensu życia. Pewnej nocy przyśnił mu się jego ojciec, który wezwał go do opamiętania się i do nawrócenia. Sen mocno odbił się w sercu Bartolo. Opowiedział go swojemu przyjacielowi Wincentemu Pepe, który był głęboko wierzącym człowiekiem. Pod jego wpływem Bartolo powoli odzyskiwał w życiu równowagę i z każdym dniem coraz bardziej zbliżał się do Matki Bożej. Wincenty zapoznał też Bartolo z pewnym kapłanem z Zakonu Kaznodziejskiego, uczonym, który w dyskusji rozjaśnił mu wiele wątpliwości, jakie napotykał w wierze katolickiej. W końcu postanowił odprawić spowiedź życia, która pomogła mu wyzbyć się tego, czym żył przez te wszystkie lata i pokochać Matkę Bożą bardziej, niż jakiekolwiek stworzenie na ziemi. Od tej chwili życie Bartolo nabrało zupełnie innego wymiaru. Przepełnione było modlitwą i dziełami Miłosierdzia. To Bartolo Longo sprowadził obraz Matki Bożej Różańcowej do Pompejów, z którym wiąże się ciekawa historia, którą możecie przeczytać na naszej stronie. Bartolo tak bardzo rozsławił Pompeje i nabożeństwo różańcowe, że ludzie z którymi się spotykał zaczynali modlić się na różańcu. To dzięki niemu powstała piękna Bazylika w Pompejach. Spisał również tekst Nowenny Pompejańskiej. To wyjątkowy błogosławiony, który wiele wycierpiał dla Maryi. Nie mając grosza przy duszy wybudował Bazylikę dzięki Matce Bożej, która cały czas była przy Nim i mu pomagała. Ludzie, którzy żyli obok niego kochali go. Nie wszyscy byli jednak dla niego przychylni. Wielu nie potrafiło pogodzić się z jego nawróceniem. Nazywany był przez nich oszustem i obskurantem, ale on nie przejmował się tymi wyzwiskami, tylko szedł do przodu i żył nowym życiem w Bogu. Zdanie, którym się kierował w życiu to: „Kto głosi różaniec ten będzie Zbawiony”. Natomiast kwintesencją jego historii życia są jego słowa: „Każdy grzesznik, nawet najbardziej upadły, może znaleźć ocalenie w różańcu. Każda dusza może zerwać pęta złego, chociażby była nimi najbardziej związana. Każdy może się uchwycić liny ratunkowej, którą Królowa Niebiańskich Róż zrzuca z Nieba rozbitkom tonącym na wzburzonym morzu tego świata. Nie potrzeba bogactw, potęgi ani mądrości, aby dokonać najtrudniejszych dzieł podjętych ku chwale Bożej. Jeśli wszystko wykonujemy według otrzymanych wskazówek i z głęboką ufnością, to potrzeba tylko jeszcze jednej rzeczy: czystej intencji, która sprowadza z Nieba nadprzyrodzoną pomoc”.

Bł. Bartolo Longo jest przykładem na to, że człowiek może być w swoim życiu duchowo pogubiony i zrujnowany, a kiedy dotknie go łaska Boża, staję się on wtedy świętym. Zatem święci, to nie ludzie, którzy od zawsze byli świętymi, lecz to jedni z nas, którzy również grzeszyli i mimo tego stali się mocarzami Pana!

Bł. Bartolo Longo może być patronem dla wszystkich, którzy są obciążeni w życiu wszelkimi depresjami, którzy nie widzą sensu życia, którzy weszli w praktyki okultystyczne i satanistyczne i nie mogą się z nich wyrwać. On sam doświadczył tego wszystkiego na własnej skórze i wie, jak z tego wyjść – Bartolo doświadczył Bożej miłości i miłosierdzia, doświadczył czułej bliskości Maryi Matki. Dlatego nazwał Jej obraz „narzędziem do realizacji jednego z największych zamierzeń Bożego Miłosierdzia”. Bartolo zaczął patrzeć w dobrym kierunku na Jezusa i Maryję, chwycił się też różańca i stał się z satanisty Apostołem różańca i miłośnikiem Maryi. Bartolo głosił zwycięstwo miłosierdzia nad grzechem przez Maryję, głosił Boga, który wyprowadza grzesznika z szatańskich sideł do życia. Bartolo Longo zmarł w opinii świętości 5 października 1926 roku.

Prosimy Cię błogosławiony Bartolo o modlitwę różańcową w intencji wszystkich, którzy cierpią z powodu depresji, chorób psychicznych, wszelkich natręctw, którzy nie potrafią podnieść się i żyć w pokoju. Prosimy Cię za tych, którzy może poprzez zabawę odtworzyli w życiu furtkę złemu duchowi. Wstawiaj się za nimi u Matki Bożej Pompejańskiej.

Może zainteresuje Cię również: