kontakt@ratunekpompejanski.pl

Bóg potrafi z tragedii wyprowadzić dobro

Nasz Bóg, który objawił swoją moc w Pompejach, „Bóg Pompejów”, to Bóg szukający i walczący o każdego do końca. To Bóg dokonujący swojego dzieła przemienienia.

Nagłe ustanie mechanicznej czynności serca doprowadziło do śmierci mózgu 32-letniego pacjenta. Wyrwany z życia, z rodziny, ze związku. Dobrze zbudowany mężczyzna leżał teraz w bezruchu w łóżku, podtrzymywany sztucznie przy życiu przez maszyny i respirator. Wokół niego narzeczona, bezradny ojciec, zszokowany brat i ciotka zmartwiona o życie wieczne pacjenta. Naciskała na pielęgniarki, aby te wezwały do niego kapelana. Przyszedł, udzielił odpustu zupełnego, namaścił, pomodlił się i nie wiedząc co powiedzieć, został. Z mężczyzny uchodziło dosłownie życie. Krew wypływała z ust i z nosa. Kiedy najbliżsi wyszli, żeby nabrać świeżego powietrza, została czuwać przy umierającym ciotka. Nie czekając powiedziała zaraz do kapelan: dobry to człowiek, pomagał wielu, ale z kościołem nie miał nic wspólnego. Wtedy kapelan zrozumiał, że Bóg ma swoje ścieżki, by dotrzeć do człowieka potrzebującego Jego łaski i ratunku. Bóg pisze prosto na liniach krzywych. „Pan, twój Bóg, jest pośród Ciebie. Mocarz, który zbawia” (So 3, 17). Kilka godzin później pozostało już tylko puste miejsce. Bóg pozwolił pacjentowi jeszcze na koniec, kiedy już sam biedaczyna nic nie mógł, pomóc jeszcze innym. Zostały pobrane od niego narządy dla innych, dla bliźnich. W taki sposób Bóg objawia swoją moc: z tragedii potrafi wyprowadzić dobro. To dobry miłosierny Ojciec szukający i walczący o każdego do końca. Jego miłość ma moc odnawiania każdego.

Może zainteresuje Cię również:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.