kontakt@ratunekpompejanski.pl

Święty Jan Paweł II

Próbując przybliżyć postać świętego Jana Pawła II w kontekście Pompejów nie napiszemy, że Papież Polak był Papieżem różańca, mimo, że przecież nim był. Nie będziemy też cytować Jego myśli o Maryi i różańcu, mimo, że są ich przecież całe tomy. Napiszemy natomiast, że Jan Paweł II różańcem żył. Nigdy nie widziałem naszego Papieża na żywo, ale z przybliżeń kamer i z dobrych zdjęć dostrzegłem, że Jego modlitwa była spotkaniem. On na modlitwie z Kimś rozmawiał. On tą chwilą żył i tę chwilę czcił. Spacerując w ogrodach watykańskich rozważał sprawy Kościoła i świata. Mówił o nich Bogu modląc się różańcem. Całując figurki Matki Bożej, klęcząc przed cudownym Jasnogórskim Obrazem oddawał Maryi cześć. Nie musiał o tym mówić. To było po prostu widać gołym okiem.

Kiedy zamknę oczy i pomyślę o świętym Janie Pawle II, to widzę Papieża, który dawał do ręki ludziom różaniec. Nie ważne kim byli i co sobą reprezentowali. Dawał ludziom to, czym sam żył. Największą siłą Jana Pawła II, również jako biskupa krakowskiego, kapłana i w końcu człowieka Karola Wojtyły była Jego zażyła i żywa relacja z Panem Bogiem. O tę szczególną relację nasz Papież dbał i pielęgnował w każdym czasie. To było Jego życie i to Życie Boże z Niego po prostu promieniowało. Tej relacji szukał wszędzie, gdzie się tylko dało. W spotkaniu z Bogiem nie przeszkadzały mu tłumy, kamery i fotografowie. Kiedy się modlił był w innym świecie. Spotykając naszego Papieża można było spotkać ślady Boga i Maryi.

W małym pokoiku na piętrze u sióstr Urszulanek na Jaszczurówce na wełnianej narzucie pozostał wyraźnie odbity kształt rąk i głowy Jana Pawła II. Ślady te powstały, kiedy Papież klęczał na modlitwie oparty przy łóżku. Dostrzegła je siostra Teresa Batugowska sprawdzając w nocy pokoik po wizycie Papieża Polaka. Zaraz zamknęła pokoik na klucz, czekając niecierpliwie poranka, aby z innymi siostrami zrobić zdjęcie. Wtedy dopiero odważyła się poprawić narzutę. Było to w czerwcu 1977 roku, kiedy Papież odwiedził Zakopane. Nie zapomniał o małym pokoiku na Jaszczurówce, w którym pracował i wypoczywał jako biskup i kardynał. Zrobione wtedy zdjęcie wisi w tym pokoiku do dziś dnia. Jedźcie sami i zobaczcie. Tam czuć nadal serce i ducha świętego Jana Pawła II.

Co łączyło Papieża Polaka z Bartolo Longo, z Siostrą Faustyną i z Ojcem Pio?

Łączyła ich miłość do Boga, Matki Bożej i do różańca. Ta grupka „Zwykłych – niezwykłych” Świętych była zakochana w Matce Bożej. I to jak! Nie wspominając już o tym, że właśnie Jan Paweł II beatyfikował Bartolo Longo, rok po tym, jak odwiedził Pompeje w październiku 1979 roku, kanonizował Siostrę Faustynę i Ojca Pio. Święty Janie Pawle II czuwaj nad nami, od Bałtyku, aż po krzyż na Giewoncie.

Źródło obrazu: urszulankizakopane.pl

 

Może zainteresuje Cię również: