kontakt@ratunekpompejanski.pl

Święty Ojciec Pio

Ojciec Pio jest świętym, którego znają prawie wszyscy. Urodził się 25 maja 1887 roku w Pietrelcinie, oddalonej zaledwie 100 km od Pompejów. Pochodził z ubogiej chłopskiej rodziny. Już od początku był wyjątkowym dzieckiem. Już w dzieciństwie miał widzenia Matki Bożej, Pana Jezusa, aniołów i rozmawiał z nimi. Nikomu o tym nie mówił, myśląc, że wszyscy ludzie mają takie widzenia. Rodzice Ojca Pio byli bardzo pobożnymi ludźmi. Wychowywali swojego syna w wielkiej pobożności, szacunku i miłości dla drugiego człowieka. Był dzieckiem raczej nieśmiałym, milczącym i trochę płaczliwym. Jako mały chłopiec służył do Mszy świętej. Lubił bawić się samotnie i modlić się w kątku z dala od swoich rówieśników.

Pytany kiedyś o swoje dzieciństwo odpowiedział, że był jak niedosolony makaron, po prostu ciapą. Marzył o wstąpieniu do zakonu kapucynów. Aby wstąpić na drogę kapłańską trzeba było zdobyć wymagane wykształcenie. Dopiero wtedy udzielano święceń kapłańskich. Ojciec Pio przyjął je w 1910 roku. Wtedy też pogorszył się jego stan zdrowia. Wszystkie cierpienia ofiarowywał za grzeszników. W czasie gdy wybucha I wojna światowa, dostał wezwanie do wojska. Ze względu na lichy stan zdrowia został zwolniony ze służby wojskowej i wrócił do San Giovanni Rotondo. Właśnie tam rozpoczyna się Jego apostołowanie. Całymi dniami spowiadał. Właściwie można powiedzieć, że stał się więźniem konfesjonału. Uchodził za wymagającego spowiednika. Zależało mu na tym, aby spowiadający się stanęli w prawdzie przed sobą i Bogiem i aby wyznali ze skruchą wszystkie grzechy. Kiedy ktoś zaczął „kolorować”, Ojciec Pio mając dar wglądu w dusze ludzkie przypominał grzechy, żeby zostały spalone w ogniu Bożego miłosierdzia. Spowiedź traktował jako spotkanie z żywym miłosiernym Bogiem, który lituje się nad biedą grzesznika. Ojciec Pio był duchowym przewodnikiem dla wielu, z różnych klas i środowisk. Prowadził ich do Boga wskazując drogę przemiany, pokuty i pojednania z Bogiem. Był człowiekiem modlitwy i wielkiej pokory. Cały czas modlił się do Matki Bożej na różańcu.

Ojciec Pio nie rozstawał się z różańcem. Mówił, że różaniec jest potężną bronią przeciwko szatanowi. A szatan atakował Ojca Pio z każdej strony, zresztą podobnie jak Bartolo Longo. Kiedy Bartolo modlił się na różańcu, szatan podszeptywał mu, że to mu nic nie da, chcąc osłabić jego wiarę. Ale zarówno Bartolo, jak i Ojciec Pio w modlitwie różańcowej nie ustali. Ojciec Pio był miłośnikiem Matki Bożej i różańca.

Tak mówił o różańcu i Maryi: „Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany i to zawsze”.
Ojciec Pio wypraszał zdrowie dla chorych i opiekę dla potrzebujących. Żeby oddać osobowość i oryginalność Ojca Pio przytoczymy historię jednego cudu. Jeden z posługujących przy ołtarzu, który nie widział na oczy, przyszedł do Ojca Pio i prosił Go, żeby go chociaż uzdrowił na jedno oko. Tak też się stało. Został uzdrowiony na jedno oko. Ojciec Pio był konkretny, szczery do bólu i lubił, jak ktoś wiedział, czego chce. Jego recepta na świętość to dobra spowiedź, modlitwa różańcowa i Eucharystia. Bóg obdarzył Go stygmatami, które nosił na swoim ciele do końca życia. Bóg czynił przez Niego wielkie cuda. Najwięcej tych duchowych. Miał też dar bilokacji – bycia w dwóch miejscach jednocześnie. Miał dar czytania w ludzkich sercach i ludzkich duszach. Uzdrawiał z wielu chorób, napominał grzeszników i prowadził ich do Boga i Maryi. Był wyjątkowym człowiekiem danym od Boga na nasze czasy.

Z pomocą Boga i ludzi zbudował szpital, który nazwał „Domem Ulgi w cierpieniu”. Kochał ludzi, był oddanym sługą Pana Jezusa i Maryi. Ojciec Pio jest świętym dla wszystkich, który nigdy nikogo nie opuszcza. Sam mówił, że każdy może powiedzieć: „Ojciec Pio jest mój” i stać się jego duchowym synem, bądź córką. Do klasztoru, w którym żył ściągały tłumy ludzi. Msza Święta, którą sprawował, przeżywał jako ogromną tajemnicę i rozmowę z żywym Bogiem.

Był miłośnikiem Eucharystii. Kiedy zmarł, również przyciągał tłumy. I za życia towarzyszyły mu tłumy. Jan Paweł II kanonizował Ojca Pio 16 czerwca 2002 roku. Ojciec Pio kiedyś powiedział, że po jego śmierci będzie mógł zdziałać jeszcze więcej, niż za życia. Za jego przyczyną dokonuje się wiele cudów do dziś dnia. To wielki święty XXI wieku. Nasz przewodnik do nieba.

Ojcze Pio wstawiaj się za nami. Módl się za przystępującymi do spowiedzi i za spowiednikami. Niech sakrament spowiedzi będzie przestrzenią do spotkania z kochającym i miłosiernym Ojcem.

Źródło obrazu: padrepio.com

Może zainteresuje Cię również: