kontakt@ratunekpompejanski.pl

Napełnijcie stągwie wodą

Na zdjęciu obok widać gipsowy odlew i wokół niego gliniane dzbanki. Przypominają one stągwie kamienne z opisu cudu na weselu w Kanie Galilejskiej. Na owym weselu w Kanie była Maryja i zauważyła, że zabrakło wina. Czym prędzej zwróciła się z tym do Jezusa, który również był na tym weselu mówiąc: „Nie mają wina”, dając tym samym swojemu Synowi do zrozumienia, że powinien temu zaradzić (J 2,3). Na co Jezus dosyć dziwnie odpowiedział: „Kobieto, czy to należy do mnie lub do ciebie? Jeszcze nie nadeszła moja godzina” (J 2,4). Nie nadszedł jeszcze czas, żeby Jezus objawił przed ludźmi Jego cudotwórczą moc. Mimo takiej odpowiedzi Maryja wiedząc, że Jezus Jej i tak nie odmówi, powiedziała do obsługi weselnej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Maryja jako Matka znała już tę cudotwórczą moc Jej Syna i dlatego nie mogła postąpić inaczej, jak zwrócić się do Niego. Wtedy Jezus kazał napełnić stągwie wodą i dokonał cudu przemiany wody w wino. Wesele trwało dalej i właściwie tylko obsługa weselna i Maryja wiedziała, skąd wzięło się dobre wino, którego nie zabrakło aż do samego końca.

Ta historia zachęca do zawierzenia wszelkich problemów Jezusowi przez Maryję, tych małych i tych wielkich. Matka Boża i z naszymi problemami pójdzie do Jezusa, żeby je rozwiązał. I z pewnością było już nie raz tak, że Jezus dokonał cudu przemiany w naszym życiu na prośbę Maryi, a my tego nawet nie zauważyliśmy i samego problemu również. Chcemy, żeby strona ratunekpompejanski.pl stała się jak te kamienne stągwie z Kany Galilejskiej, gdzie będziecie mogli składać wasze intencje i żeby wypełniły się one aż po brzegi. Wtedy razem z Matką Bożą Pompejańską będziemy czekać na cud przemiany, którego dokona Jezus za Jej wstawiennictwem.

Chcemy stworzyć razem z wami wspólnotę modlitwy. Polegałoby to na tym, że w każdy wtorek przysyłacie do nas wasze intencje, a my w tych intencjach będziemy się modlić codziennie odmawiając różaniec, koronkę do Bożego miłosierdzia i dodatkowo raz w tygodniu zawierzali Jezusowi przez Maryję te intencje przed Przenajświętszym Sakramentem. Jednocześnie zapraszamy was do wspólnej modlitwy z nami, żebyście również się w tych intencjach modlili, każdy na swoim miejscu i w swoim czasie. Wtedy będziemy mieli świadomość, że nie jesteśmy sami, że jest ktoś być może na drugim końcu Polski, kto modli się za mnie, a ja za niego. I to może być piękne doświadczenie. Bądźmy razem, jak na weselu w Kanie i cieszmy się obecnością Maryi i Jezusa, którzy się troszczą, żeby nie zabrakło nam wina – czyli radości takiej czysto ludzkiej, ale i tej radości wypływającej z Bożej obecności wśród nas, że nie jesteśmy sami. To, co mamy najpotężniejszego na ziemi, to dar modlitwy. Możemy się modlić za kogoś i możemy się modlić razem.